top of page

Pewnie większość z was się ze mną zgodzi – początki macierzyństwa bywają trudne. Świat się na chwilę zatrzymuje, Ty w nim.. Gdy dołożyć do tego jeszcze atmosferę lockdown’u Twój świat ogranicza się tylko do murów mieszkania. I zaczynasz szukać inspiracji. Pragniesz coś poczuć by nie odkładać aparatu do szafki. Na szczęście udało mi się to bardzo szybko.

 

Jestem Patrycja. Z zawodu - pedagog, z pasji – Pani fotograf. Zapytacie jak? Moja codzienność mnie zainspirowała. To dało początek jasności w zdjęciach na moim profilu Instagramowym. Teraz miłość do boho zdominowała całe moje życie.

Mój Instagram kojarzy się z lekkością, niewinnością i dzieciństwem. O czym myślę, kiedy aranżuję pokój, dobieram kwiaty? ..Kiedy zaczynam układać świat dla człowieka, który dopiero się pojawił… O tym, że największą inspiracją dla mnie jest czysta intencja, jaką daje mi moje maleństwo. Czystość jest bezwarunkowa i samoistna. Czystości nie da się kupić ani podrobić. Ona po prostu jest. Kiedy tworzymy momenty doskonałe, ta czystość, jasność, szczerość, prawda… są z nami, współuczestnicząc niejako w tym procesie oddawania światu tego, co w nas najlepsze. Moje poranki to codzienne odkrywanie nowych rzeczy, codzienne uświadamianie, że mamy wpływ na to, czy świat jest trochę szlachetniejszy i trochę piękniejszy. Jak mówi Paulo Coelho: „Nikt nie ma na własność wschodu słońca, który zachwycił nas pewnego wieczoru. Tak samo jak nikt nie może mieć na własność pochmurnego popołudnia i deszczu dzwoniącego o szyby ani spokoju, jaki roztacza wokół śpiące dziecko, ani też magicznej chwili, gdy fala morska rozbija się o skały. Nikt nie może mieć na własność tego, co na Ziemi najpiękniejsze, ale każdy może to poznać i pokochać”.

bottom of page